Czy przedsiębiorca może kwestionować kredyt CHF?

21.08.2020

Hasło „sprawy frankowe” czy „frankowicze” niewątpliwie utrwaliły się już w świadomości opinii publicznej, z tym że w zdecydowanej większości (co zrozumiałe) dostępne publikacje odnoszą się do kwestionowania kredytów we frankach szwajcarskich w sytuacji kredytobiorców-konsumentów, natomiast mniej uwagi poświęca się sytuacji „frankowiczów-przedsiębiorców”.

Typowa relacja bank – przedsiębiorca nie dotyczy umów kredytu zawartych przez konsumenta, który np. już po zawarciu umowy kredytu uzyskał status przedsiębiorcy i następnie zarejestrował swoją działalność gospodarczą w nieruchomości, której nabycie zostało sfinansowane ze środków pochodzących z kwestionowanego kredytu walutowego. Banki wielokrotnie podnosiły w takiej sytuacji zarzut utraty statusu konsumenta przez kredytobiorcę, jednakże szczęśliwie dla takich kredytobiorców, to zapatrywanie jest w orzecznictwie konsekwentnie negowane.

Od powyższego odróżnić należy sytuację, gdy kredyt frankowych jest zawierany przez kredytobiorcę, którego status przedsiębiorcy nie budzi wątpliwości. Oczywiście pozycja wyjściowa takiego frankowicza jest zdecydowanie trudniejsza od kredytobiorcy-konsumenta, bowiem jako przedsiębiorca nie może się on skutecznie powoływać na abuzywności postanowień umowy kredytowej (ustawowe regulacje dotyczące niedozwolonych postanowień umownych odnoszą się bowiem do umów z udziałem konsumentów), a właśnie ten zarzut otwiera w większości przypadków drogę do „odfrankowienia” lub unieważnienia umowy kredytu.

Czy zatem kredytobiorca-przedsiębiorca pozbawiony jest możliwości dochodzenia swoich interesów w sporze z bankiem? Niekoniecznie. Nieliczne (na ten moment) przykłady z orzecznictwa wskazywane w publikacjach medialnych pozwalają na przyjęcie, że również przedsiębiorca może „walczyć” ze swoim kredytem we frankach. O ile taki kredytobiorca nie może odwoływać się do abuzywności klauzul waloryzacyjnych, to swoje stanowisko może opierać na zarzucie, iż klauzule indeksacji są nieważne, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (w rozumieniu art. 58 § 2 k.c., jak i  art. 3531 k.c.), kreując daleko idącą dysproporcję uprawnień stron, w szczególności poprzez możliwość jednostronnego regulowania przez bank wysokości rat kredytu na gruncie klauzul waloryzacyjnych, połączoną z brakiem transparentności mechanizmu podejmowania tych decyzji przez bank (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 30 października 2018 r., sygn. akt XXIII Ga 986/18). W niektórych przypadkach (w zależności od konstrukcji umowy kredytowej) możliwym jest również zarzut braku ustalenia w umowie kwoty kredytu z odniesieniem do  narzuconego przez bank sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej wypłacie oraz zwrotowi, jak również sposobu ustalenia zmiany wysokości oprocentowania – a więc głównych świadczeń stron (wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 listopada 2019 r., sygn. akt XXV C 762/19). W ostatnim czasie szerokim echem w mediach odbiło się postanowienie wydane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie z dnia 1 czerwca 2020 r. (sygn. akt II C 128/20) o zabezpieczeniu roszczenia kredytobiorcy-przedsiębiorcy w sprawie frankowej. Sąd postanowił o wstrzymaniu obowiązku dokonywania przez kredytobiorcę spłat rat kredytu w  okresie od  dnia udzielenia zabezpieczenia  do  dnia  uprawomocnienia  się  orzeczenia  kończącego  sprawę.   Dodatkowo  sąd   zakazał   pozwanemu   bankowi   w   tym   czasie   złożenia oświadczenia  o  wypowiedzeniu  umowy  kredytu  oraz  przekazywanie  informacji  o niedokonaniu spłat rat kredytu do BIK  i  do  systemu  „Bankowy Rejestr”.

Zainteresował Państwa przedstawiony temat? Zapraszamy do kontaktu.

Komentarze

0